Prezydent nawiązał do trwającej operacji wojskowej w obwodzie kurskim, podkreślając, że ci, którzy próbowali zamienić Ukrainę w strefę buforową, powinni teraz zastanowić się, czy ich własny kraj nie stanie się federacją buforową. Zaznaczył, że każdy atak na Ukrainę spotka się z odpowiedzią na rosyjskim terytorium, jeśli tylko będzie stanowił zagrożenie dla bezpieczeństwa Ukrainy i jej obywateli.

Zełenski odniósł się także do duchowej niezależności Ukrainy, podkreślając potrzebę uniezależnienia ukraińskiego Kościoła Prawosławnego od wpływów rosyjskich. Wyraził nadzieję, że tak jak Ukraina zyskała niezależność gospodarczą i energetyczną, tak samo uda się jej osiągnąć pełną niezależność duchową.

W swoim przemówieniu prezydent podziękował wszystkim Ukraińcom, którzy codziennie pracują na rzecz niepodległości kraju oraz tym, którzy wspierają armię i państwo w czasie trwającej wojny. Zełenski podkreślił, że niezależność Ukrainy jest wspólnym wysiłkiem całego narodu, a ostatnie 913 dni wojny pokazały, że Ukraińcy są gotowi walczyć o swoją wolność na wielu frontach.

Na koniec prezydent Ukriany zaznaczył, że jego kraj i obywatele sami będą decydować o swojej przyszłości, a żadne rosyjskie groźby, ani „czerwone linie” nie będą miały wpływu na ich wybory.