„Chory dziad z Placu Czerwonego, nieustannie straszący wszystkich czerwonym guzikiem, nie będzie nam dyktował swoich "czerwonych linii" – mówił Wołodymyr Zełenski.
„To, co wróg przyniósł na naszą ziemię, teraz wróciło do jego domu. Ten, kto chciał przekształcić naszą ziemię w strefę buforową, powinien pomyśleć, czy jego kraj nie stanie się federacją buforową. Tak odpowiada niepodległość” - powiedział prezydent Zełenski nawiązując do ukraińskiej operacji wojskowej na terytorium rosyjskiego obwodu kurskiego.
„Nasz wróg będzie wiedział, czym jest odwet w ukraińskim stylu. Godny, symetryczny odwet dalekiego zasięgu. Będzie wiedział, że każde miejsce w Federacji Rosyjskiej, które jest źródłem zagrożenia dla życia naszego państwa i naszego narodu, prędzej czy później otrzyma ukraińską odpowiedź” – przestrzegł Rosjan Zełenski.
Prezydent Ukrainy podkreślił, że „Ukraina i Ukraińcy będą sami decydować o tym, jak żyć, jaką drogą podążać i jakich wyborów dokonywać”.
Natomiast w kontekście religijnym, nawiązując do decyzji ukraińskiego parlamentu dotyczącego delegalizacji na terytorium Ukrainy Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego, prezydent Zełenski stwierdził, że ukraińskie prawosławie „stawia dziś krok w kierunku wyzwolenia się od moskiewskich diabłów”.
