Przy okazji dzisiejszych obchodów Dnia Niepodległości Ukrainy, dziennikarze pytali prezydenta tego kraju Wołodymyra Zełenskiego o cele trwającej od początku miesiąca ofensywy w obwodzie kurskim. Ukraiński przywódca wyjaśnił, że chodziło o „uzupełnienie funduszu wymiany” jeńców oraz „uderzenie prewencyjne”, które uniemożliwi okrążenie części obwodu sumskiego. Dalej wskazał, że chodzi również o wysłanie ważnego sygnału rosyjskiemu społeczeństwu.

- „Operacja ta ma także na celu pokazanie społeczeństwu rosyjskiemu, że dla Władimira Putina droższe jest okupowanie terytoriów Ukrainy niż ochrona rosyjskiej ludności”

- wyjaśnił.

- „Putin wciąż myśli o tym, jak utrzymać zdobyte terytoria, a nie myśli o tym, jak właściwie chronić swój lud. Teraz bombarduje swoje wioski. Brawo, po prostu brawo”

- dodał.

Ukraiński prezydent zaprzeczył przy tym doniesieniom, wedle których zajęcie terytoriów w obwodzie kurskim miałoby być dla Kijowa „kartą przetargową” w negocjacjach z Moskwą.

- „Jakiego dialogu? My nie gramy w żadne karty”

- stwierdził.