W wywiadzie dla agencji Reuters ukraiński przywódca przekonywał, że takie działania polskich sił nie byłyby zaangażowaniem się NATO w wojnę.

- „Kiedy lecą rosyjskie rakiety, podrywane są polskie samoloty, ale nie zestrzeliwują tych rakiet. Czy mogą to zrobić? Jestem pewien, że tak. Czy jest to atak krajów NATO, zaangażowanie? Nie”

- stwierdził.

O możliwej eskalacji mówił również w kontekście przekazywanej Ukrainie pomocy wojskowej.

- „Ale wszyscy wypowiadają słowo, które w każdym języku brzmi tak samo: wszyscy boją się eskalacji „

- mówił.

Jego zdaniem, ludzie „przyzwyczaili się do tego, że Ukraińcy umierają”.