W skandaliczny sposób, posługując się postacią śp. Kornela Morawieckiego, kandydat na posła KO zaatakował szefa polskiego rządu w czasie wczorajszej konferencji prasowej przed siedzibą TVP.

- „To jak można zaufać Mateuszowi Morawieckiemu, przed którym przestrzegał mnie jego ojciec na łożu śmierci? Kornel Morawiecki powiedział mi jasno: proszę uważać na mojego syna, ja nie rozumiem jego decyzji, nie współpracuj z Mateuszem Morawieckim, on zawsze cię oszuka”

- powiedział Kołodziejczak.

W reakcji internauci przypominają archiwalną wypowiedź Kornela Morawieckiego, który nie krył ogromnej dumy z syna.

- „Jest dobrym premierem, trzeba podtrzymywać dobre rzeczy. Przynajmniej swoją nadzieją. To jest taka minimalna rzecz, którą możemy robić tutaj, na świecie”

- oceniał działalność Mateusza Morawieckiego jako premiera.

- „Uważam, że on do wielu rzeczy się nadaje. Jest zdolny, pracowity. Ma wrażliwość, ma taką siłę charakteru”

- dodał.

Odniósł się też do oceny lidera Zjednoczonej Prawicy.

- „Jarosław Kaczyński ceni pana premiera. Jestem bardzo zbudowany tym, nie wiem czy to moja zasługa, bo to zasługa całego wychowania, otoczenia, rówieśników, naszej literatury, jego własna”

- powiedział.

- „Mój syn jest premierem Polski. Jestem dumny z tego i zadowolony”

- podkreślił.

Po haniebnym wystąpieniu Kołodziejczaka głos zabrał również wiceminister cyfryzacji Adam Andruszkiewicz, który współpracował z Kornelem Morawieckim w ostatnich latach jego życia.

- „Rozmawialiśmy wielokrotnie, także w szpitalu kiedy żegnał się z bliskimi. Nigdy nie wspominał o jakimś Kołodziejczaku. Za to zawsze podkreślał dumę ze swojego syna. Tyle faktów”

- napisał polityk na X.com.