Do zderzenia miało dojść nad wodami międzynarodowymi nad Morzem Czarnym. Jeden z rosyjskich myśliwców uderzył w drona, przyczyniając się do rozbicia się go na Morzu Czarnym. Amerykański statek bezzałogowy zatonął w Morzu Czarnym.

- Według amerykańskiego dowództwa w Europie dziś wczesnym rankiem rosyjski Su-27 przeprowadził próbę przechwycenia amerykańskiego samolotu bezzałogowego MQ-9 Reaper podczas misji nad Morzem Czarnym – podaje portal TVP Info.

Rosyjski myśliwiec doznał „nieznanych uszkodzeń”, po czym wylądował w bazie lotniczej na Krymie.

- „Rosyjski myśliwiec zderzył się z amerykańskim dronem nad Morzem Czarnym” – podano w komunikacie przekazanym przez wojsko amerykańskie, a zachowanie Rosjan oceniono jako „niebezpieczne i nieprofesjonalne”.

Dron miał przeprowadzać rutynową operację w międzynarodowej przestrzeni powietrznej, kiedy dwa rosyjskie odrzutowce próbowały go przechwycić” – informuje z kolei brytyjska stacja BBC.

Incydent został potwierdzony przez rzecznika prasowego Departamentu Obrony USA Johna Kirby’ego.