Minister Hoffman zwrócił uwagę, że przeciwko Polsce nieustannie prowadzona jest inspirowana przez Kreml wojna hybrydowa, w której udział biorą m.in. Białorusini.
- „Ona się objawia w bardzo różnych obszarach. Jest to nie tylko siłowe niebezpieczeństwo ze strony chociażby wagnerowców, to są nie tylko prowokacje dotyczące używania białoruskich strażników granicznych, to jest kwestia używania uchodźców w tej materii, ale to są cyberataki, to co się dzieje w tej chwili na kolei. Nie mam żadnych wątpliwości, że to jest ten sam obszar”
- ocenił.
Podkreślił, że „nie ma najmniejszych wątpliwości” co do tego, że ostatnie wydarzenia na kolei są inspirowane z zewnątrz.
- „Ja co do tego nie mam najmniejszych wątpliwości. Jeżeli ktoś zna, a ja - może powiem trochę nieskromnie - od dłuższego czasu zajmuję się tym i dość intensywnie staram się studiować działania dezinformacyjne czy dezintegracyjne ze strony Kremla, to wiem, że to jest jeden z elementów pewnej strategii, którą realizują nie od wczoraj”
- powiedział.
Wyjaśnił, że celem jest wywołanie chaosu i dezintegracja. Jego zdaniem nie można wykluczyć, że zatrzymane w związku z nadawaniem fałszywego sygnału radio-stop osoby nie działały na własną rękę.
- „Oczywiście nigdy nie można wykluczyć postaci, które mają pewne deficyty emocjonalne, psychiczne, ale jeżeli to się dzieje teraz w określonej sytuacji geopolitycznej, gdzie jest jednak stan permanentnego zagrożenia, w Polsce zbliżają się wybory - jest szereg zdarzeń, które każą przynajmniej bardzo mocno rozważać taki wariant”
- stwierdził.
Przypomnijmy, że od piątkowego wieczoru powtarzają się incydenty, w których nieuprawniona osoba nadaje sygnał radio-stop, skutkujący zatrzymaniem pociągów w regionie. Pierwszy taki incydent miał miejsc w piątek w województwie zachodniopomorskim. W niedzielę podlaska policja zatrzymała dwóch mężczyzn podejrzanych o nadawanie sygnału unieruchamiającego pociągi. Funkcjonariusze zabezpieczyli sprzęt, którego mieli używać w tym celu. Dziś jednak doszło do kolejnych incydentów. Nieuprawnione użycie sygnału radio-stop odnotowano w woj. łódzkim, mazowieckim, opolskim i pomorskim.
- „Nie było zagrożenia dla pasażerów. W wyniku nieuprawnionego użycia sygnału radio-stop zatrzymanych zostało łącznie 25 pociągów, a średnie opóźnienie pociągu to 7 minut”
- przekazał rzecznik PKP PLK Karol Jakubowskim.
