Na internetowych portalach wciąż nie brakuje skierowanych do Polaków ofert niemieckich plantatorów, którym brakuje chętnych do pracy. Przykładem jest plantacja Spargelhof Hesngens z Selfkant-Havert, która szuka chętnych do pracy sześć dni w tygodniu. Z ogłoszenia dowiadujemy się, że dzień pracy zaczyna się zwykle o 5.30. O 12:00 rozpoczyna się przerwa, a po południu szparagi zbierane są jeszcze przez 2-3 godziny.
Wynagrodzenie jest wypłacane na konto lub w gotówce raz w miesiącu, ale właściciele plantacji zapewniają, że pracownik może otrzymać raz w tygodniu zaliczkę. Chodzi o 12 euro za godzinę, które może zostać podwyższone „dobrą wydajnością”. Ten plantator zapewnia też nieodpłatne ubezpieczenie chorobowe na czas pobytu.
- „Transport do firmy musisz sobie zorganizować sam. Z Rumunii oferujemy własny serwis autokarowy”
- czytamy w ogłoszeniu.
Właściciel zapewnia zakwaterowanie w kilkuosobowym pokoju ze wspólnymi toaletami i prysznicami za 77 euro tygodniowo. Wyżywienie pracownicy muszą zapewnić sobie na własną rękę, ale dwa razy w tygodniu właściciel organizuje wyjazd na zakupy.
