Funkcjonariusze Centralnego Biura antykorupcyjnego, na polecenie Prokuratury Krajowej zatrzymali wczoraj byłego ministra skarbu w rządzie PO-PSL, obecnie sekretarza Warszawy Włodzimierza Karpińskiego (udzielił zgody na publikowanie danych i wizerunku) w związku ze śledztwem dotyczącym „przyjęcia kilkumilionowych korzyści majątkowych i powoływania się na wpływy przy realizacji zamówień publicznych dla firm zajmujących się wywozem i utylizacją nieczystości z terenu miasta stołecznego Warszawy”.

Sprawę komentował dziś na antenie telewizji wPolsce.pl wiceszef MSWiA Maciej Wąsik, który zapewnił, że sprawa nie ma żadnego podłoża politycznego.

- „Polityka śmieciowa w Warszawie została tak zorganizowana w Warszawie, że tylko dwie firmy, czyli MPO i prywatny podwykonawca, dostawały od miasta kontrakty. MPO nie zawsze radziło sobie z zadaniami i podzlecało zadania prywatnej spółce. To podzlecenie kosztowało łapówki. Taki obraz rysuje się w tej sprawie. Dziś mowa jest o 5 milionach złotych. Śledztwo wykaże, czy sprawa dotyczy tylko pana Baniaka i Karpińskiego, czy jeszcze kogoś innego”

- wyjaśnił.

Maciej Wąsik odniósł się również do braku reakcji polityków Platformy Obywatelskiej.

- „W Platformie Obywatelskiej obowiązuje Doktryna Neumanna, czyli dopóki będziesz w PO, dopóty będziemy ciebie chronili i będziemy uważać, że  sprawa ma podłoże polityczne. Takie słowa już padają ze strony opozycji”

- powiedział.

Wskazał również, że w jego ocenie prokuratura, jeśli nie zaszkodzi to dobru postępowania, powinna zaprezentować opinii publicznej część materiałów dot. śledztwa.

- „Z tego co wiem, to mamy do czynienia ze sprawą czysto kryminalną, a te materiały są bardzo mocne”

- stwierdził.