Od marca trwała seria, w czasie której każdego miesiąca GUS odnotowywał coraz wyższe odczyty inflacji. W październiku odczyt wyniósł 17,9 proc., będąc najwyższym od grudnia 1996 roku. Wedle szybkiego szacunku, w listopadzie natomiast inflacja wyniosła 17,4 proc.
- „Mamy pierwszy od połowy ubiegłego roku spadek inflacji (nie licząc wprowadzenia Tarczy w lutym)”
- podkreślają ekonomiści z Peako.
Już przed zaprezentowaniem dzisiejszych danych pewien optymizm wyrażali analitycy, którzy spodziewali się inflacji na poziomie 18 proc., co byłoby nieznacznym wzrostem w porównaniu z październikowym odczytem. Rzeczywistość okazała się jednak jeszcze przyjaźniejsza.
Zaprezentowane przez GUS dane to również ulga dla kredytobiorców. Członkowie Rady Polityki Pieniężnej zapowiadali, że jeśli odczyty nie będą nadspodziewane wysokie, w najbliższym czasie nie będzie kolejnych podwyżek stóp procentowych.
