- Donieck to terytorium „prorosyjskie”, a Rosja ponownie otworzyła Mariupol na wymianę handlową – dowiadujemy się z komunikatów agencji.
Do tych i innych komunikatów odniósł się w mediach społecznościowych rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.
„Wprowadzacie zamieszanie w sferę informacyjną” – czytamy we wpisie Żaryna.
Dodał też, że poprzedniego dnia agencja Reutersa już wywołała oburzenie „promowaniem (...) propagandowego słownika rosyjskiego”, co wyraził rzecznik ukraińskiego ministerstwa spraw zagranicznych Ołeh Nikołenko.
Nikołenko wytknął Reuterowi sformułowania „promoskiewski region chersoński” („pro-Moscow Kherson region”), „eksport zbóż” („grain exports”) i „Administracja Wojskowo-Cywilna” („Militarian-Civillian Administration”).
Ukraiński rzecznik sprostował przekaz Reutersa z „promoskiewski region chersoński” na „okupowany przez Rosjan region chersoński”; termin „eksport zbóż” na „wysyłka skradzionego zboża”; nazwę „Administracja Wojskowo-Cywilna” na „rosyjska administracja okupacyjna”.
Agencja Reutersa niestety już następnego dnia opublikowała kolejny budzący ogromne kontrowersje tekst, cytując Dienisa Puszylina, lidera Donieckiej Republiki Ludowej, która została tam narzucona siłą przez Rosję. Podano bowiem, że po zajęciu Mariupola przez Rosję miasto to opuścił pierwszy statek towarowy.
„Droga Agencjo Reutera, tym raportem wprowadzacie zamieszanie w sferę informacyjną. Po pierwsze, sugeruje, że istnieje »konflikt« między Ukrainą a Rosją, podczas gdy to nic innego jak wojna, którą Rosja – agresor – prowadzi przeciwko Ukrainie” – napisał na Twitterze Stanisław Żaryn.
W kolejnych wpisach Żaryn pisze, że błędne jest nazwanie Doniecka „prorosyjskim terytorium separatystycznym” lub „regionem separatystycznym Ukrainy”.
„Ponieważ »separatystyczna« akcja w Donbasie jest efektem rosyjskiej operacji wrogiego wpływu. Donieck to terytorium Ukrainy okupowane przez Rosję, podobnie jak Krym” – pisze Żaryn.
Odniósł się także do raportu Reutersa, który sugeruje, że „Rosja ponownie otworzyła Mariupol na wymianę handlową”.
„Prawda jest taka, że Rosjanie najpierw zrównali miasto z ziemią, a teraz plądrują to, co zostało z jego bogactwa” – pisze rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.
Dodał też, że nie jest to pierwszy takim przypadek używania przez Reutersa mylących określeń, ponieważ dzień wcześniej interweniował w tej sprawie rzecznik MSZ Ukrainy.
„Zganił was za używanie »rosyjskiego słownictwa propagandowego« w reportażu o Chersoniu” – pisze Żaryn do Reutersa.
Po interwencji Żaryna nagłówek tekstu agencji Reutersa został zmieniony.
Dear @Reuters, with this report you’re inserting confusions into the information sphere.
— Stanisław Żaryn (@StZaryn) May 31, 2022
Firstly, it implies that there is a “conflict” between Ukraine and Russia, while it’s nothing else but a war that Russia – aggressor – is waging against Ukraine. 1/4https://t.co/K7jXzBIClb https://t.co/iF2XFUqTci
Rosjanie kradną Ukraińcom zboże. Takie działania w latach 30. ubiegłego wieku wywołały Wielki Głód, który kosztował życie milionów osób#wieszwięcej #Ukraina #Rosja 🇺🇦🇷🇺 @WiadomosciTVP pic.twitter.com/gx5rquImkb
— tvp.info 🇵🇱 (@tvp_info) April 29, 2022
