Od ub. wtorku we Francji trwają zamieszki po tym, jak policja zastrzeliła 17-letniego kierowcę w Nanterre. W wielu miejscowościach uczestnicy zamieszek podpalają szkoły, budynki publiczne i samochody, rabują sklepy, atakują policjantów, urzędników i dziennikarzy. Teraz o interes demolujących kraj chuliganów, w dużej części migrantów z Bliskiego Wschodu, postanowił zawalczyć znany z brutalnego tłumienia protestów Teheran.

- „Zalecamy francuskiemu rządowi i policji, by uwzględnił żądania protestujących, wykazując powściągliwość i unikając wszelkiej przemocy”

- napisał na Twitterze rzecznik irańskiego MSZ Nasser Kanani.

Ostatniej soboty w Paryżu odbyła się również demonstracja kilku tysięcy członków irańskiego ruchu opozycyjnego przeciwko władzom w Teheranie. Jej uczestnicy wyrażali sprzeciw wobec tłumienia protestów po śmierci 22-letniej Mahsy Amini, aresztowanej za naruszenie obowiązujących w Iranie zasad dot. ubioru kobiet.