Wczoraj media przekazały informacje z Arabii Saudyjskiej, wedle których Fernando Santos ma być bliski powtórzenia scenariusza zrealizowanego przez Paulo Sousę i zostawienia Biało-Czerwonych, tym razem na rzecz saudyjskiego klubu. W odpowiedzi na te doniesienia PZPN opublikowało komunikat, w którym zapewniono, że ze strony selekcjonera nie było żadnych sygnałów wskazujących na takie plany. Emocje podgrzał jednak wpis rzecznika PZPN Jakuba Kwiatkowskiego, z którego wynikało, że władze polskiej federacji nie mogą się dodzwonić do Santosa.

Wieczorem nastroje uspokoił Cezary Kulesza.

- „Nieprawdą są doniesienia medialne o tym, że Fernando Santos zamierza zrezygnować z prowadzenia naszej kadry”

- napisał prezes PZPN na Twitterze.

- „Mam krótką wiadomość od trenera Santosa dla wszystkich kibiców reprezentacji Polski: Mam ważny kontrakt z drużyną narodową i nic w tej sprawie się nie zmieniło. Liczę na Wasze wsparcie w walce o Mistrzostwa Europy!”

- dodał.