Chodzi oczywiście o niedzielny atak bombowy, do którego doszło w Stambule. Minister o podłożenie bomby oskarżył separatystyczną Partię Pracujących Kurdystanu (PKK) i zapowiedział odwet.
W wyniku wczorajszego wybuchu zginęło co najmniej sześć osób. Jak przypomina Polska Agencja Prasowa, PKK jest uznawana za organizację terrorystyczną przez Turcję, a także USA i UE. Prowadzi ona zbrojną walkę z tureckim rządem od połowy lat 80-tych.
