W piątek doszło do masakry w czasie koncertu w Crocus City Hall na przedmieściach Moskwy. Zamaskowane osoby otworzyły ogień do przebywających w budynku ludzi. Doszło też do eksplozji i pożaru. Zginęło co najmniej 137 osób, a ponad 180 zostało rannych. Oficjalnie do zamachu przyznało się Państwo Islamskie.

Teraz Maria Zacharowa przekonuje na łamach „Komsomolskiej Prawdy”, że za powstanie Państwa Islamskiego odpowiedzialne są Stany Zjednoczone. Rzeczniczka rosyjskiej dyplomacji powołała się na artykuł „The Washington Post” z 2006 roku, z którego jej zdaniem wynika, że „propaganda wojskowa amerykańskiej armii wyolbrzymiała rolę lidera Al-Kaidy w Iraku, Abu Musaby al-Zarkawiego, przedstawiając go w oczach wielu muzułmanów jako obrońcę wiary”.

- „Po stworzeniu Al-Kaidy, Amerykanie – celowo lub niecelowo – przyłożyli rękę do stworzenia nowego potwora – ISIS”

- stwierdziła Zacharowa.

Dodała też, że ISIS w ostatnich latach występowało przede wszystkim „przeciw wrogom i przeciwnikom USA: talibom w Afganistanie, Irańczykom, legalnym władzom Syrii i Rosjanom”.