O sprawie informuje TVN. Wedle ustaleń dziennikarzy, poza nagraniami z kamer, śledczy zabezpieczyli też dokumenty dot. działań zmierzających w kierunku zmiany władz mediów publicznych. Prokuratura bada, czy minister nie poświadczył nieprawdy w aktach notarialnych z 19 grudnia. Chodzi o słynne 107 minut, w czasie których szef MKiDN miał m.in. dojechać z Sejmu do resortu, przeprowadzić Walne Zgromadzenia TVP, PAP i Polskiego Radia oraz zwołać trzy Rady. W tym czasie miało powstać 5 aktów notarialnych.
- „Wiele wskazuje na to, że mogło dojść do poświadczenia nieprawdy w dokumentach urzędowych. W ciągu 107 minut jakie upłynęły między podjęciem uchwały Sejmu miały odbyć się zgromadzenia wspólników trzech spółek (w siedzibie MKiDN), a następnie w innym miejscu sporządzone miały zostać ich protokoły – z podpisem ministra ppłk Sienkiewicza, złożonym wg treści aktu notarialnego W SIEDZIBIE KANCELARII NOTARIALNEJ”
- wskazywał pod koniec grudnia poseł Paweł Jabłoński.
Podkreślił, że „jeśli przed przyjęciem uchwały przez Sejm minister podpisał dokumenty, w treści których wskazano tę uchwałę – a dokumenty te mają walor dokumentów urzędowych (akty notarialne) – to mamy do czynienia z PRZESTĘPSTWEM poświadczenia nieprawdy i z BEZWZGLĘDNĄ NIEWAŻNOŚCIĄ wszystkich czynności podjętych w mediach w oparciu o te dokumenty”.
