W stanowiącym niezastąpioną putinowską tubę propagandową programie „Wieczer”, prowadzący Władimir Sołowjow, komentując tekst niemieckiego „Die Welt” mówiący o potencjalnym zamachu na rosyjskiego dyktatora, zaczął odgrażać się naszym zachodnim sąsiadom konsekwencjami ewentualnego zamordowania Putina.
„Na co liczą Niemcy… Ten nazistowski reżim Scholza musi zostać starty z powierzchni ziemi” - grzmiał Sołowjow.
„Nie tyle martwi mnie to, że Europejczycy angażują się w pompowanie idei zamachu na Putina rozpoczętej przez Amerykanów około 5 miesięcy temu, ale to, że europejskie media włączyły się w polityczną legalizację pomysłu pokonania Rosji poprzez zabójstwo lub prewencyjne uderzenie nuklearne” - dodał zatroskany o los zbrodniczego przywódcy jeden z rozmówców Sołowjowa.
Po odśpiewaniu tradycyjnego, barejowego „łubudubu” na cześć wodza, „dyskutanci” rozeszli się do domów, by w ich zaciszu nadal drżeć o losy ukochanego przywódcy.
