Opinię prof. Piotrowskiego przygotowaną dla Biura Analiz Sejmowych przybliża dziś „Dziennik Gazeta Prawna”. Przypomnijmy, że minister sprawiedliwości Adam Bodnar najpierw wręczył prokuratorowi krajowemu Dariuszowi Barskiemu pismo, w którym stwierdził, że nie pełni on swojego urzędu, ponieważ miał zostać niewłaściwie przywrócony ze stanu spoczynku. W ten sposób szef resortu sprawiedliwości chciał ominąć wymóg prawa, wedle którego prokuratora krajowego można odwołać wyłącznie za zgodą prezydenta. Następnie powołano Jacka Bilewicza na „p.o. prokuratora krajowego”. Wreszcie, bez wymaganej prawem opinii prezydenta, na urząd prokuratora krajowego powołany został Dariusz Korneluk.

Prof. Piotrowski w swojej analizie wykazuje, że w polskim porządku prawnym nie występuje instytucja „pełniącego obowiązki prokuratora krajowego”.

- „Jak przypomina ekspert, zgodnie z art. 7 konstytucji organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa, co oznacza, że działania bez podstawy prawnej są zawsze nielegalne i mogą rodzić odpowiedzialność konstytucyjną (przed Trybunałem Stanu), jak i karną, a także odpowiedzialność odszkodowawczą państwa. Zatem premier nie miał uprawnień do powołania p.o. PK, ponieważ prawo nie przewiduje istnienia takiego organu”

- relacjonuje „DGP”.

Autor podkreśla również, że wbrew twierdzeniom resortu, przepis, na podstawie którego prok. Barski został przywrócony do służby, nie zawiera żadnego ograniczenia czasowego. Wobec tego Dariusz Barski pozostaje prokuratorem krajowym.

- „Wnioski z tej opinii są następujące: Dariusz Barski jest cały czas prokuratorem krajowym, działania organów państwa dokonane z naruszeniem ustawy zasadniczej są bezprawne i powodują lub mogą powodować ogromny chaos prawny, który, moim zdaniem, może dotknąć wprost obywateli”

- czytamy.

Analizę prof. Piotrowskiego skomentował na X.com mec. Bartosz Lewandowski.

- „Analiza przepisów i wykładni absolutnie nie daje podstaw do uznania, że znajduje się on w stanie spoczynku. To kolejny specjalista, który tłumaczy rzeczy dla prawników jednoznaczne. Jeśli Sąd Najwyższy w sprawie I KZP 3/24 podzieli to stanowisko odpowiadając na pytanie jednego z sądów rejonowych, czeka nas prawdziwy prawniczy ARMAGEDON. Będzie to oznaczać, że wszelkie decyzje (w tym kadrowe i procesowe) podejmowane przez p.o. Prokuratora Krajowego Jacka Bilewicza, jak i prok. Dariusza Korneluka, są całkowicie nieważne i nie wywołują skutków prawnych”

- napisał prawnik.

Problemu jednak nie widzi sam resort sprawiedliwości.

- „Szanujemy opinię prof. Piotrowskiego, ale konsekwentnie obstajemy przy swoim stanowisku. Mamy do czynienia ze sporem prawnym, który prędzej czy później rozstrzygnie sąd”

- mówi cytowana przez „DGP” rzecznik prasowa prokuratora generalnego prok. Anna Adamiak.