We wtorek premier Donald Tusk oświadczył, że gotowy jest wniosek o postawienie przed Trybunałem Stanu prezesa Narodowego Banku Polskiego. Przewodniczący sejmowej Komisji Finansów Publicznych Janusz Cichoń, który koordynuje przygotowanie wniosku zapowiedział, że trafi on do Sejmu w najbliższy wtorek.

Działania koalicji rządzącej skomentował w rozmowie z portalem wPolityce.pl Jacek Sasin, który odniósł się przy tym do listu, który w grudniu do prof. Glapińskiego skierowała szefowa Europejskiego Banku Centralnego Christine Lagarde. Reagując na zapowiedzi środowiska Donalda Tuska, stanęła ona w obronie szefa polskiego banku centralnego przypominając, że „statut ESBC i EBC, obejmujący gwarancję niezależności prezesów krajowych banków centralnych, zapewnia ochronę na wypadek, gdyby Sejm chciał podjąć uchwałę o postawieniu prezesa NBP w stan oskarżenia”.

- „Opinia szefowej EBC jest oczywista. Nienaruszalność banków centralnych jest zasadą, która obowiązuje w całym cywilizowanym świecie. To co robi rząd Tuska, a w zasadzie Platforma Obywatelska i jej sojusznicy, to jest coś co zdumiewa cały cywilizowany świat”

- powiedział b. wicepremier.

W ocenie posła PiS, protesty na świecie będą narastały.

- „Szefowie banków centralnych boją się precedensu, tego że jeśli w jednym kraju dojdzie do do takiego zamachu na niezależność i odbędzie się to przy milczącej aprobacie to w każdym momencie może spotkać ich to samo. Wiele wskazuje na to, że tym razem Tuskowi nie pójdzie tak łatwo, jak w przypadku mediów czy prokuratury”

- ocenił.

Wskazał też, że zapowiadane działania rządu wywołają zamieszanie na rynkach finansowych.

Jacek Sasin w wywiadzie dla wPolityce.pl wskazał również na cele, które przyświecają rządzącym.

- „Tu nie ma żadnej zagadki co jest politycznym celem ataku na prezesa NBP. Chodzi o zawieszenie a potem usunięcie prof. Glapińskiego ze stanowiska. Bank centralny pod jego kierownictwem stoi na drodze rozpoczęcia procesu wprowadzenia w Polsce euro. Jestem absolutnie przekonany, że Tusk obiecał to swoim mocodawcom w Berlinie, że za jego rządów proces wprowadzenia euro się rozpocznie. To jednak oznacza dla Polski utratę niezależności finansowej i gospodarczej oraz podporządkowanie nas decyzjom zewnętrznym”

- powiedział.