Sam Zalewski kandydował również do Parlamentu Europejskiego, jednak się do niego nie dostał.

„To jest bardzo słaby wynik, natomiast nie jest rozczarowanie to, że nie jadę do Brukseli. Myślę, że problemem jest to, że narracja, która zwyciężyła, czyli polegająca na tym, że należy doprowadzić do sytuacji takiej, w której trzeba poluzować uprawnienia do użycia broni na granicy, że to wszystko co się wydarzyło ostatnio na granicy jest złe, to jest narracja, która uderzyła w Trzecią Drogę” – stwierdził Zalewski w rozmowie na falach radia RMF FM.

„To jest zwycięstwo narracji, która doprowadziła do tego, że Konfederacja uzyskała rekordowy wynik. Ta narracja jest bardzo niebezpieczna. Sytuacja, w której mielibyśmy poluzować zasady użycia broni to jest narracja, która prowadzi do wojny z Białorusią. Nikt tego nie wytłumaczył, ja starałem się w piątek” – stwierdził.

„Ja jestem przeciwnikiem jakiejkolwiek zmiany jeśli chodzi o zasady użycia broni, jestem przeciwnikiem tego, że mielibyśmy strzelać i zabijać imigrantów, jestem przeciwnikiem zmiany charakteru operacji na granicy z policyjnej na wojskową. Jestem przeciwnikiem zmian, które zaproponowała Konfederacja” – dodał.

Zalewski wypowiedział się także za utrzymaniem na granicy stanu, który określił mianem „operacji policyjnej”.

„Aby nie wpuszczać imigrantów, a nie do nich strzelać. Jeśli ktoś wyobraża sobie, że naszym zadaniem powinno być strzelanie do imigrantów, jak chce Konfederacja, to chce doprowadzić do wojny z Białorusią” – podkreślił.

Ponadto Zalewski oskarżył sprzyjający latami obecnemu obozowi rządzącemu Onet o kłamstwo. Jego zdaniem zatrzymani i skuci w kajdanki żołnierze strzelali na białoruską stronę granicy i strzelali do migrantów.

„Kłamliwy artykuł doprowadził do sytuacji, w której wszyscy w Polsce zakwestionowali działania Ministerstwa Obrony Narodowej, dowódców żołnierzy, Żandarmerii Wojskowej i Prokuratury Wojskowej. To jest rzecz niebywała” – ocenił.