Prokuratura postawiła posłowi Mateckiemu zarzuty dot. domniemanych nieprawidłowości w wydatkowaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości oraz jego zatrudnienia w Dyrekcji Lasów Państwowych. Jest podejrzany o popełnienie łącznie sześciu przestępstw zagrożonych karą do 10 lat pozbawienia wolności. Parlamentarzysta sam zrzekł się immunitetu, a w czwartek Sejm wyraził zgodę na jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie. Jeszcze w czwartek poseł stawił się w Prokuraturze Krajowej, aby złożyć zeznania, ale nie został przyjęty. Ponownie udał się do prokuratury w piątek. W drodze został jednak zatrzymany w centrum Warszawy przez zamaskowanych funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Ostatnią noc poseł Matecki spędził w izbie zatrzymań. Dziś rano został przewieziony do Sądu Rejonowego Warszawa-Mokotów, gdzie o 9:15 rozpoczęło się posiedzenie ws. wniosku prokuratury o zastosowanie wobec parlamentarzysty środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. W jego trakcie polityk złożył wyjaśnienia.

Po zakończeniu posiedzenia obrońca posła Mateckiego, mec. Kacper Stukan przekazał dziennikarzom, że o godz. 15:00 sąd ma ogłosić decyzję. Zastrzegł jednak, że może się to opóźnić z uwagi na obszerność akt. Najpóźniej decyzja musi zapaść jutro o godz. 8:30.

Mec. Stukan nie przekazał, który sędzia rozpatruje sprawę. W soboty sąd nie pracuje, więc zajął się nią sędzia pełniący tzw. dyżur aresztowy. Wedle ustaleń Telewizji Republika, jest to należąca do Iustitii sędzia Joanna Włoch.