Szef MON udzielił wywiadu „Super Expressowi”, w którym odniósł się do zagrożenia ze strony Rosji.

- „To nie są słowa rzucane na wiatr. Staram się je bardzo ważyć, szczególnie odkąd zostałem ministrem obrony. Sytuacja na świecie jest bardzo poważna. To nie tylko Ukraina, to także obszary Morza Czerwonego i Pacyfiku”

- podkreślił.

Zapewnił, że kierowany przez niego resort przygotowuje się również na scenariusz, w którym Polska stałaby się obiektem agresji.

- „Na każdy scenariusz trzeba być przygotowanym, dlatego dokonujemy audytu, wyciągamy wnioski, uzupełniamy braki np. w sprawie uzbrojenia. Duże zakupy są bardzo ważne, ale dla mnie nie mniej istotne jest indywidualne wyposażenie żołnierzy”

- stwierdził.

Dodał, że do 2025 roku polskie jednostki będą w pełnej dyspozycji do utworzenia sił szybkiego reagowania Unii Europejskiej.