Rada Unii Europejskiej zgodziła się wczoraj na wprowadzenie w życie regulacji, które uniemożliwią sprzedaż nowych samochodów spalinowych od 2035 roku. Przegłosowanie projektu stało się możliwe po tym, jak swój sprzeciw wycofał Berlin. Wcześniej rząd Olafa Scholza wymusił wyłączenie z zakazu samochodów zasilanych ekologicznym paliwem, przy produkcji którego odzyskuje się dwutlenek węgla z atmosfery.

O rozporządzenie Rady UE pytany był dziś premier Mateusz Morawiecki. Polityk zwrócił uwagę, że Polska korzysta m.in. na produkcji baterii do samochodów elektrycznych. Ich produkcja zapewnia w naszym kraju ponad 100 tys. miejsc pracy. W ocenie Morawieckiego to jednak same społeczeństwa powinny decydować, jakimi chcą jeździć samochodami.

- „Mówimy nie ideologii klimatycznej, mówmy tak dla nowczesnego przemysłu”

- oświadczył.

- „Polityka klimatyczna ma służyć społeczeństwu, a nie społeczeństwo ma służyć polityce klimatycznej. Wszelkie ideologie odrzucamy”

- podkreślił.

Przypomniał przy tym, że wcześniej zakaz sprzedaży aut spalinowych przegłosował Parlament Europejski.

- „Niech Donald Tusk tłumaczy się z tego, dlaczego ludzie z jego listy, głosowali za przyspieszonym wyłączeniem z produkcji i użytkowania samochodów spalinowych, PiS głosował przeciw”

- zaznaczył.