W 85. rocznicę wybuchu II wojny światowej były premier Mateusz Morawiecki odniósł się do podniesionej przez jego rządu sprawy należnych Polsce odszkodowań od Niemiec za straty wyrządzone w czasie inwazji i okupacji.   

- „85 lat temu Niemcy podłożyli ogień pod polskie domy, ale też pod polskie marzenia o przyszłości, pod polskie fabryki, pod polskie uniwersytety i szkoły”

- podkreślił polityk.

Przypomniał, że celem nazistowskich Niemiec było „totalne unicestwienie Polski”.

- „Straty w majątku rzeczowym poniesione przez Polskę w trakcie II wojny światowej były gigantyczne. Dotknęła nas niewyobrażalna zapaść cywilizacyjna, a po wojnie Polskę na dziesięciolecia uwięziono za żelazną kurtyną, odbierając jej prawo do wolności,  prawo do rozwoju”

- wskazał były premier.

Wiceprezes PiS zapewnił, że Polacy nie zrezygnują z przedstawiania rachunków krzywd.

- „Polska nie jest nikomu nic dłużna za lata wojenne. Przeciwnie, Polska nie może przestać wnosić o uznanie praw do naprawy tej pokoleniowej, historycznej, rozwojowej wyrwy, jaką spowodowała niemiecka napaść”

- napisał.

- „Wypłacenie należnego Polsce zadośćuczynienia nie jest żadnym aktem łaski, ale koniecznością wypływającą z prawa międzynarodowego”

- dodał.