Chodzi o list skierowany do liderów Sojuszu Północnoatlantyckiego przed szczytem NATO w Bukareszcie w 2008 roku, na którym miały zostać podjęte decyzje dot. rozszerzenia Sojuszu o Ukrainę i Gruzję. Prezydent Lech Kaczyński podkreślał znaczenie przyjęcia tych państw w struktury Sojuszu dla bezpieczeństwa całego NATO. W pokazanym wczoraj 4. odcinku serialu „Reset” prof. Sławomir Cenckiewicz i red. Michał Rachoń ujawnili, że kierowane wówczas przez Radosława Sikorskiego Ministerstwo Spraw Zagranicznych opóźniało wysłanie listu. Kancelaria Prezydenta przekazała go 27 marca do MSZ z prośbą o pilne rozesłanie kanałami dyplomatycznymi. Na dokumencie wówczas zamieszczono notatkę, wedle której miał on trafić do szafy pancernej i czekać na dyspozycję szefa resortu.

- „Ujawniono materiał, gdzie Radosław Sikorski miał wprowadzać w błąd śp. prof. Lecha Kaczyńskiego i działać na niekorzyść RP. To Sikorski blokował starania polskiego prezydenta o przyjęcie Ukrainy i Gruzji do NATO”

- powiedział na dzisiejszej konferencji prasowej wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba.

- „Żądamy natychmiastowego wyrzucenia Radosława Sikorskiego z PO i EPP. Brak reakcji Donalda Tuska jest zgodą na prorosyjską politykę takich ludzi jak Radosław Sikorski”

- oświadczył polityk Suwerennej Polski.

Zwracając uwagę, że to śp. prezydent Lech Kaczyński właściwie ocenił politykę prowadzoną przez Władimira Putina podkreślił, że dziś wciąż istnieją dwie wizje Polski.

- „Polityka Zjednoczonej Prawicy, nawiązująca do śp. prof. Lecha Kaczyńskiego, czyli wzmacnianie polskiej armii i naszej obecności w NATO lub wizja Radosława Sikorskiego - prorosyjskiej polityki”

- stwierdził.

Wiceminister sprawiedliwości Piotr Cieplucha ocenił z kolei, że wstrzymanie przez Radosława Sikorskiego przekazania listu „nosi znamiona sabotażu i działań antypolskich”.