Gen. Majewski został powołany na stanowisko pełnomocnika Ministra Obrony Narodowej do spraw lotnictwa. Do sprawy odniósł się były pełnomocnik rządu ds. bezpieczeństwa przestrzeni informacyjnej Stanisław Żaryn.
- „Znamienna nominacja. Człowiek szkolony w ZSRS, budzący w środowisku lotników od lat negatywne emocje i sprzeciw, człowiek, którego obarczają zaniedbania z czasów rządu PO-PSL”
- napisał.
Żaryn przywołał swój artykuł opublikowany w 2013 roku na portalu wPolityce.pl, w którym opisał konflikt gen. Majewskiego z gen. Andrzejem Błasikiem.
- „W ramach tego konfliktu Lech Majewski dopuścił się nawet sabotażu i niesubordynacji. Tak przynajmniej wynika z pism, jakie były cytowane w mediach. Gen. Lech Majewski jako asystent gen. Franciszka Gągora ds. Sił Powietrznych podejmował samodzielne decyzje dot. budżetu Sił Powietrznych”
- czytamy.
- „Wydaje się, że to ślepe zapatrzenie we władze przywiodło Lecha Majewskiego na najwyższe stanowiska dowódcze. Dziś Majewski jest beneficjentem swojego działania wymierzonego w polskie lotnictwo, w gen. Andrzeja Błasika i podległą mu strukturę. Zamykając usta żołnierzom, którzy chcieli bronić gen. pilota Andrzeja Błasika po tragedii smoleńskiej, zdaje się zapewnił sobie szanse na najważniejsze stanowiska w kraju. Dla obecnej władzy to zdaje się była najlepsza rekomendacja…”
- podkreślał Żaryn przed laty.
