Tygodnik przypomina, że Moskiewski Państwowy Instytut Stosunków Międzynarodowych był inwestycją w funkcjonowanie rosyjskiego imperializmu. To element sowieckiej soft power.

Sprawę tę przybliżył w wywiadzie dla tygodnika prof. Zbigniew Rau. Przekazał, że od dwóch miesięcy w polskim MSZ nie ma już dyplomatów, którzy ukończyli MGIMO.

- Udało nam się zamknąć pewien bardzo ważny proces, który jest częścią szeroko rozumianej dekomunizacji. Zaczęła się ona od ustaw lustracyjnych – przekazał minister spraw zagranicznych RP.

Do sprawy zwolnienia z polskiego MSZ absolwentów MGIMO odniosła się w sposób absolutnie kuriozalny rzeczniczka MSZ Kremla Maria Zacharowa w rozmowie z Radiem Sputnik.

- Decyzja polskiego MSZ o zwolnieniu pracowników kształconych w Moskiewskim Państwowym Instytucie Stosunków Międzynarodowych (MGIMO) jest porównywalna do średniowiecznej Inkwizycji, która również walczyła z edukacją – powiedziała.

- To właśnie Europa Środkowa paliła ludzi na stosie, na centralnych placach – argumentowała.

- Przede wszystkim robili to właśnie poprzednicy obecnych demokratycznych, jak sami siebie nazywają, cywilizowanych [państw]. Czy można znieść oświatę? Zlikwidowali ją. Ideologię przedkładali nie tylko nad rzeczywistość, ale i nad wiedzę. Polska już to nie raz przechodziła – kontynuowała swoje uzasadnienia.

Decyzję polskiego MSZ określiła jako „reinkarnację najgorszych praktyk”.