Rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego policji w Kielcach, podinsp. Kamil Tokarski przekazał mediom, że „mężczyzna nie wykonywał poleceń policjantów". - Funkcjonariusze oddali strzały w jego kierunku – poinformował, dodając że napastnik został przewieziony do szpitala.

Atak miał miejsce przed godz. 10 w poniedziałek. Mężczyzna z kilkoma butelkami koktajlu Mołotowa wszedł na komisariat policji, wywołując początkowo awanturę, a po wyjściu podpalił jedną z butelek i rzucił w budynek.

Ponieważ mężczyzna nie reagował na polecenia policjantów, w jego kierunku funkcjonariusze oddali strzały.

- Początkowo funkcjonariusze oddali strzały ostrzegawcze w powietrze, później oddali strzały w kierunku mężczyzny – przekazał w rozmowie z polsatnews.pl Tokarski.

Rannego napastnika przewieziono do szpitala, a jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Sprawę wyjaśnia prokurator, a pożar został ugaszony przez funkcjonariuszy.