- „Ukraińscy artylerzyści przywitali mnie dziś tak:1. Jeszcze Polska nie zginęła. 2. Pusty (za Buczę). 3. Za Kaczyńskiego. 4. Za Katyń. Ja sam zapisałem na kolejnym: Za kobiety i dzieci”
- napisał Mateusz Lachowski, publikując zdjęcia podpisanych pocisków.
Dziennikarz zaznaczył, że nie chodzi o politykę.
- „Z góry uprzedzam ukraińskim artylerzystom chodziło o wyrażenie sympatii i wdzięczności dla Polski a nie o poglądy polityczne. A ja nigdy nie zakłamuje tylko pokazuje tak jak było. Na rozmowy o polityce nie było przestrzeni”
- podkreślił.
Z góry uprzedzam ukraińskim artylerzystom chodziło o wyrażenie sympatii i wdzięczności dla Polski a nie o poglądy polityczne. A ja nigdy nie zakłamuje tylko pokazuje tak jak było. Na rozmowy o polityce nie było przestrzeni.
— Mateusz Lachowski (@LachowskiMateus) May 29, 2022
