Neapol do wielkiej fety szykował się już 30 kwietnia na własnym stadionie, jednak wówczas prowadzona przez byłego selekcjonera polskiej reprezentacji Portugalczyka Paulo Sousę Salernitana na 5 minut przed końcem spotkania wydarła Napoli zwycięstwo i zniweczyła nadzieje kibiców na niezapomniane neapolitańskie świętowanie scudetto (mistrzostwa).

Niezwykle emocjonalne i pełne futbolowej złości i rozpaczy reakcje najmłodszych fanów Napoli po straconym golu w meczu z Salernitaną zrobiły furorę w mediach społecznościowych na całym świecie (zobacz film pod tekstem).

Do końcowego sukcesu w postaci scudetto niewątpliwie walnie przyczynił się Piotr Zieliński, będący jedną z najważniejszych postaci zespołu, ale mistrzostwo Włoch do swojego piłkarskiego CV będą mogli dopisać również dwaj inni Polacy - będący wychowankiem Napoli bramkarz Hubert Idasiak oraz obrońca reprezentacji Polski Bartosz Bereszyński, mimo że w tym sezonie nie zaliczyli oni nawet minuty na boiskach włoskiej Serie A w barwach neapolitańskiego klubu.

Polska trójka z Neapolu to jedyni nasi gracze, obok Zbigniewa Bońka oraz Wojciecha Szczęsnego w całych dziejach polskiego futbolu, którym udało się sięgnąć po mistrzowski tytuł w uchodzącej za jedną z 4 najsilniejszych na świecie - lidze włoskiej.

Boniek scudetto zdobywał z Juventusem Turyn w sezonie 1983/84, a Szczęsny z tą samą drużyną aż trzykrotnie - w sezonach 2017/18, 2018/19, 2019/20.

Pytanie czy Piotr Zieliński w przyszłym sezonie pozostanie w Neapolu i będzie bronił mistrzowskiego tytułu pozostaje otwarte. Mówi się o zainteresowaniu znakomitym polskim rozgrywającym ze strony tak wielkich klubów, jak angielski Liverpool, czy rzymskie Lazio.

A oto piłkarski Neapol: wczoraj i dziś.