Olejnik w swym programie „Kropka nad i” na antenie TVN24 zaprosiła do studia polityka skrajnej lewicy Włodzimierza Czarzastego, ale rozpoczynając z nim rozmowę, powitała go i przedstawiła jako zupełnie innego polityka.
„A moim gościem jest Włodzimierz Cimoszewicz, wicemarszałek Sejmu” – zapowiedziała Monika Olejnik patrząc Czarzastemu w oczy.
„Przepraszam bardzo, co ja powiedziałam? Jeszcze raz!” – zreflektowała się po chwili najwyraźniej rozkojarzona Olejnik, która tłumaczyła swą pomyłkę „potwornym bólem głowy”.
„Myślę, że pan mi pomoże” – powiedziała do Czarzastego Olejnik.
Bardzo wątpliwe jednak, by ktokolwiek był tu w stanie pomóc.
Monika Olejnik swą spektakularną wpadką raźnym krokiem wstąpiła do klubu zasłużonego skądinąd komentatora piłkarskiego Dariusza Szpakowskiego, który komentując przed laty ze słynnego londyńskiego Wembley mecz pomiędzy Anglią i Polską przedstawił widzom samego siebie na początku transmisji jako nieżyjącego już wówczas Jana Ciszewskiego.
Nie wiadomo jeszcze, kiedy Olejnik zaprosi do „Kropki nad i” Cimoszewicza, by w ramach rewanżu przedstawić go jako Czarzastego.
Roman by już wyszedł 😉pic.twitter.com/ANN9ANgI2M
— Patryk Słowik (@PatrykSlowik) January 29, 2024
