Olejnik w swym programie „Kropka nad i” na antenie TVN24 zaprosiła do studia polityka skrajnej lewicy Włodzimierza Czarzastego, ale rozpoczynając z nim rozmowę, powitała go i przedstawiła jako zupełnie innego polityka.

„A moim gościem jest Włodzimierz Cimoszewicz, wicemarszałek Sejmu” – zapowiedziała Monika Olejnik patrząc Czarzastemu w oczy.

„Przepraszam bardzo, co ja powiedziałam? Jeszcze raz!” – zreflektowała się po chwili najwyraźniej rozkojarzona Olejnik, która tłumaczyła swą pomyłkę „potwornym bólem głowy”.

„Myślę, że pan mi pomoże” – powiedziała do Czarzastego Olejnik.

Bardzo wątpliwe jednak, by ktokolwiek był tu w stanie pomóc.

Monika Olejnik swą spektakularną wpadką raźnym krokiem wstąpiła do klubu zasłużonego skądinąd komentatora piłkarskiego Dariusza Szpakowskiego, który komentując przed laty ze słynnego londyńskiego Wembley mecz pomiędzy Anglią i Polską przedstawił widzom samego siebie na początku transmisji jako nieżyjącego już wówczas Jana Ciszewskiego.

Nie wiadomo jeszcze, kiedy Olejnik zaprosi do „Kropki nad i” Cimoszewicza, by w ramach rewanżu przedstawić go jako Czarzastego.