W pierwszym meczu rozgrywanym gościnnie w Łodzi Dynamo Kijów zremisowało bezbramkowo z tureckim Fenerbahce. W rewanżu jednak dość niespodziewanie to goście okazali się być lepsi od Turków i wygrali 2:1 uzyskując upragniony awans, a przy pierwszym z goli znakomicie asystował obrońca reprezentacji Polski Tomasz Kędziora.

Reakcja tureckich kibiców na sukces ukraińskiego klubu przeszła jednak wszelkie granice. Po golu zdobytym przez Dynamo Kijów tureccy fani Fenerbahce na stadionie w Stambule z wściekłości zaczęli skandować nazwisko odpowiadającego za ludobójcze zbrodnie dokonane na Ukrainie oraz śmierć tysięcy Ukraińców, krwawego rosyjskiego dyktatora Władimira Putina.

Miejmy nadzieję, że międzynarodowa federacja piłkarska UEFA, która w przeszłości potrafiła karać polskich kibiców nawet za wywieszanie flagi upamiętniającej ofiary Wołynia czy Powstania Warszawskiego – tym razem się nie skompromituje dotkliwie ukarze turecki klub za mieszanie sportu z polityką w sposób najobrzydliwszy z możliwych.