„Czy nie obawia się pan, że Polacy będę mieli wątpliwości co do pana wiarygodności, bo jak można zaufać politykowi, który co dwa miesiące zmienia zdanie?” – pytała Kołodziejczaka jedna z dziennikarek.

„A jak można zaufać Mateuszowi Morawieckiemu, przed którym przestrzegał mnie jego ojciec na łożu śmierci? Kornel Morawiecki powiedział mi jasno: Proszę uważać na mojego syna. Ja nie rozumiem jego decyzji. Nie współpracuje z Mateuszem Morawieckim, on zawsze cię oszuka” – mówił Michał Kołodziejczak przytaczając rzekome słowa nieżyjącego już Kornela Morawieckiego.

„Nie jesteśmy w stanie tego zweryfikować”. „Pan Kornel Morawiecki nie ma tu możliwości się obronić” – protestowali dziennikarze, przerywając Kołodziejczakowi skandaliczną wypowiedź.

Michał Kołodziejczak przekracza kolejne granice przyzwoitości w polskiej polityce i w ekspresowym tempie wyrasta na nowego Janusza Palikota lub Stefana Niesiołowskiego Koalicji Obywatelskiej.