Wczoraj Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej rozpatrzył skargę Komisji Europejskiej orzekając, że organizacje ochrony przyrody powinny mieć w Polsce możliwość kwestionowania przed sądem planów urządzenia lasu. Lasy Państwowe nie mają wątpliwości, że to po prostu wyrok na polską gospodarkę leśną.
- „Przed sądami cywilnymi toczą się też postępowania dotyczące planów urządzenia lasu, więc także dostęp do sądów jest zapewniony. W obecnym stanie prawnym skarżący muszą wiarygodnie uzasadnić swoje pozwy, wskazując, jakie realne niebezpieczeństwo dla przyrody niesie ze sobą realizacja przyjętego planu urządzenia lasu. Zmiana polskiego prawa zgodnie z wyrokiem TSUE oznaczałaby możliwość zaskarżania planów bez takiego uzasadnienia, co w praktyce doprowadziłoby do paraliżu gospodarki leśnej w całym kraju i w konsekwencji upadku polskiego przemysłu drzewnego”
- czytamy w oświadczeniu Lasów Państwowych opublikowanych po wczorajszym wyroku.
Sprawę w rozmowie z Polską Agencją Prasową skomentowała europoseł Jadwiga Wiśniewska, która ocenia ją jako „kolejną kompromitację” unijnego trybunału i porównuje do orzeczenia ws. kopalni Turowa.
- „Jeśli naszą intencją byłoby sparaliżowanie lasów, to rzeczywiście powinniśmy taki wyrok wykonać. To jest wyrok absolutnie nieakceptowalny i Polska nie zgodzi się na wprowadzenie regulacji, które sparaliżują gospodarowanie zasobami leśnymi”
- zapewniła.
- „Pseudoekolodzy chcieliby, żeby bez uzasadnienia można było takie sprawy zgłaszać do sądów. My na takie dictum zgodzić się nie możemy”
- dodała.
Wskazała przy tym na poważne formalne i merytoryczne uchybienia w wyroku TSUE.
- „Wyrok dotyczy przepisów z 2019 roku, które już nie obowiązują. Mamy dziś bardziej restrykcyjne przepisy, niż są zawarte w dyrektywach unijnych, więc to jest wyrok absolutnie nieakceptowalny i z całą pewnością rząd będzie podejmował działania”
- podkreśliła.
