Obóz w Ołeniwce mieści się na terenie samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej.
Po zdarzeniu Rosjanie usiłowali obarczyć Ukraińców odpowiedzialnością za ostrzał i śmierć jeńców.
Z kolei ukraińskie stanowisko zakłada, że ostrzału dokonali rosyjscy najemnicy z Grupy Wagnera, a jego rzeczywistym celem było ukrycie faktu znęcania się nad jeńcami i ich torturowania. Jeśli spojrzymy na zamieszczone niedawno w internecie nagranie, na którym rosyjski barbarzyńca kastruje ukraińskiego jeńca nożem do tapet, ta wersja wcale nie wydaje się nieprawdopodobna.
Dzisiaj rosyjskie ministerstwo obrony zaprosiło ONZ i Czerwony Krzyż do podjęcia śledztwa w tej sprawie.
Rosjanom zależy na "obiektywnym" śledztwie.
ONZ zadeklarowano, że jest gotowe wysłać ekspertów, którzy zbadają miejsce ostrzału w Ołeniwce. Natomiast Czerwony Krzyż informuje, że nie otrzymał wcześniej zgody na kontrolę w tym obozie, ale wciąż szuka takiej możliwości i oferuje pomoc w ewakuacji rannych jeńców.
The #RedCross has not been allowed to visit the remand centre for prisoners of war in #Olenivka, #Donetsk region. The organization said that it would continue to seek access to them. https://t.co/5uQuWvYx2q
— NEXTA (@nexta_tv) July 31, 2022
