O sprawie informuje „Super Express”.

- „Rafał I. to popularny aktor. Widzowie doskonale znają go z wielu produkcji filmowych, w których grał zazwyczaj bandziorów albo ochroniarzy. Wszystko wskazuje na to, że role filmowe pomylił z rzeczywistością”

- piszą autorzy.

W rozmowie z dziennikiem oskarżony zapewnił, że jest niewinny.

Pokrzywdzony Dawid K. utrzymuje, że I. pozbawił go w 2020 roku wolności i zmusił do podpisania umowy kredytowej, a kiedy miał problem ze spłatą, został dotkliwie pobity. Podkreśla, że z uwagi na pozycję oskarżonego nikt nie chciał mu pomóc, dlatego zwrócił się do innego aktora, Tomasza Oświęcińskiego, który zaangażował się w sprawę.

- „Poszkodowany napisał do mnie prośbę o pomoc i wsparcie, więc tu jestem. Znamy się z Rafałem, więc powiedziałem mu: Określ się kim chcesz być. Czy być aktorem, czy gangsterem. W świecie aktorskim na gangsterów miejsca nie ma

- powiedział Oświeciński „Super Expressowi”.