Janina Ochojska podejmuje kolejne zabiegi, aby wykorzystać inspirowaną przez Kreml sytuację na polsko-białoruskiej granicy do oczerniania Polski w unijnych instytucjach. Z inicjatywy założycielki PAH w Parlamencie Europejskim przygotowano wystawę „Pushback jest nielegalny, pomaganie jest legalne”, która szkaluje polskie służby udaremniające nielegalne przekraczanie granicy. Sprawę skomentował w rozmowie z portalem wPolityce.pl europoseł Bogdan Rzońca, który zwrócił uwagę, że dziś już powszechną wiedzą jest, iż operacja na polsko-białoruskiej granicy była pewnym wstępem do wojny na Ukrainie.
- „Chodziło o zdestabilizowanie sytuacji na tej granicy po to, by zatrzeć prawdziwe intencje Putina”
- przypomniał polityk PiS.
Podkreślił, że migranci mogą korzystać z przejść granicznych, aby legalnie dostać się do Polski. Wykorzystywani przez łukaszystowski reżim cudzoziemcy z nich jednak nie korzystają, próbując przekraczać granice w niedozwolonych do tego miejscach.
- „Na tej nieprawdziwej wystawie nie mówi się o tym, że Polska ma 13 przejść granicznych z Białorusią i każdy, kto chce legalnie wejść do Polski bądź prosić Polskę o pomoc, to może spokojnie przejść przez te punkty, podobnie jak zrobili Ukraińcy przekraczając naszą granicę, gdy uciekali przed wojną, czy wcześniej gdy tak robili Czeczeni. O tym pani Ochojska i politycy PO nie wspominają. Budowanie ich narracji jest przykre i musi zostać zapamiętane przez wyborców, dlatego że obrona polskiej granicy z Białorusią miała na celu obronę Polaków, ale też Europy, bo wiadomo, że wśród imigrantów, którzy zostali przetransportowani samolotami do Mińska, były bardzo różne osoby”
- podkreślił rozmówca wPolityce.pl.
Europoseł nie ma wątpliwości, że celem działań Janiny Ochojskiej jest „poniżenie polskiej racji stanu, polskich służb granicznych, polskiego wojska”.
