Radny warszawskiej dzielnicy Wawer opublikował nagranie z wieczornej imprezy na Campusie, na którym widzimy ministrów Sławomira Nitrasa i Adama Szłapką za konsoletą DJ-a i uczestników krzyczących „je*** PiS”. Kiedy film wywołał burzę, Wasiewicz usunął go ze swojego profilu. Teraz w żenujący sposób tłumaczy się w rozmowie z portalem wPolityce.pl.
- „Usunąłem nagranie, gdy zdałem sobie sprawę, że jest wykorzystywane przez PiS do uderzenia w Campus, czego się nie spodziewałem. Chciałem pokazać spontaniczną reakcję młodych ludzi z całej Polski, którzy po 9 miesiącach rządów Koalicji 15 października wciąż mają silny sprzeciw wobec partii Kaczyńskiego. Chciałem podkreślić, że dla młodych PiS to już przeszłość – partia, która w ich oczach skompromitowała się na długie lata”
- powiedział.
Działacz Koalicji Obywatelskiej nie widzi nic złego w wykrzykiwaniu wulgarnych haseł pod adresem politycznych oponentów.
- „Przez 8 lat PiS zmuszał Polaków do ciężkiej pracy za niewielkie wynagrodzenie, ograniczając im wolność słowa, a młodym narzucając HiT Czarnka i katastrofalną reformę edukacji. Teraz, gdy grupa młodych ludzi na imprezie zaśpiewa jedną wulgarną piosenkę, na Nowogrodzkiej panuje oburzenie. To absurdalne, ale pokazuje, że PiS nie ma żadnej oferty dla młodych, a jedyne, co potrafi, to atakować tę grupę wyborców”
- stwierdził.
