Kolegium Komisji Europejskiej zaakceptowało we wtorek propozycję polskiego rządu dot. nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym, która ma być warunkiem realizacji polskiego Krajowego Planu Odbudowy. Projekt przewiduje, że sprawami dyscyplinarnymi sędziów nie będzie zajmowała się już Izba Odpowiedzialności Zawodowej SN, a Naczelny Sąd Administracyjny. Ponadto polski rząd zgodził się na test niezależności sędziego. Już w nocy z wtorku na środę projekt trafił do Sejmu. Dziś miało odbyć się pierwsze czytanie projektu, ale z uwagi na sprzeciw prezydenta zdecydowano o zdjęciu go z porządku obrad. Andrzej Duda w czasie dzisiejszego wystąpienia oświadczył, że nie zgodzi się na przyjęcie żadnych rozwiązań, które miałyby pozwolić na podważanie nominacji sędziowskich i zaapelował do parlamentu o spokojne oraz konstruktywne prace nad nowelizacją ustawy o SN.

Projektowi stanowczo sprzeciwia się też Solidarna Polska. Na antenie Radia Maryja do sprawy odniósł się europoseł Patryk Jaki, który stwierdził, że byłoby mu wstyd przedstawić taki projekt w Sejmie. Jego zdaniem przyjęcie nowelizacji w tym kształcie oznaczałoby „niszczenie polskiej Konstytucji” oraz postawienie nad nią prawa europejskiego, a także „niszczenie Trybunału Konstytucyjnego”.

- „To będzie oznaczało, że nasz kraj będzie zdegradowany również gospodarczo i rozwojowo, bo kto będzie chciał inwestować w kraju, gdzie nie ma pewności prawa. W związku z tym ta ustawa to jest po prostu skandal. Wstyd, że coś takiego zostało przedstawione”

- powiedział polityk.

- „To jest po prostu uderzenie w ustrój polskiego państwa, w suwerenność, w podmiotowość. To jest ośmieszanie Polski”

- dodał.

Ocenił przy tym, że przyjęcie ustawy i tak nie odblokowałoby należnych Polsce środków z Funduszu Odbudowy.