„W Niemczech istnieje niemal nierozerwalna więź między mediami a rządem” – przekonuje w rozmowie z PAP prof. Engels.

Jak ujawniono, w ostatnich 5 latach niemiecki rząd federalny zapłacił za różne usługi łącznie ok. 7 mln zł – 120 dziennikarzom mediów publicznych, jak i 80 z mediów prywatnych.

Zdaniem belgijskiego profesora jest niemal niemożliwe, by dziennikarz otrzymujący wysokie sumy pieniędzy od rządu potrafił zachować w ocenie działań tegoż rządu zdrowy krytycyzm.

David Engels zwraca uwagę na fakt, iż badania dowodzą, że przygniatająca większość pracowników mediów w Niemczech wspiera partie lewicowe i zielone, wyrażając swoje sympatie polityczne poprzez dobór gości oraz relacjonowanie w mediach poszczególnych wydarzeń.

Inna sprawa, że jak zauważa prof. Engels ta mocno ograniczona w oczach odbiorców wiarygodność doprowadziła wiele z tradycyjnych mediów w Niemczech na skraj ruiny finansowej.