- „Niemcy robią wszystko, co w ich mocy, aby francuski przemysł nie mógł cieszyć się tanią energią, a tym samym uzyskać znacznej przewagi konkurencyjnej”
- podkreśla „L’Express”.
Wedle raportu francuskiego think-tanku Ecole de Guerre Economique, rząd Olafa Scholza przeznacza rocznie miliony euro na działania mające zaszkodzić francuskiej branży nuklearnej. Buduje negatywny przekaz na temat energetyki jądrowej za pomocą finansowanych z publicznych środków fundacji. Fundacje te przygotowują raporty dyskredytujące energetykę nuklearną, przyznają stypendia studentom i doktorantom oraz organizują spotkania z zagranicznymi politykami i liderami opinii. Niemiecki rząd podejmuje też działania na poziomie Unii Europejskiej, sprzeciwiając się uznaniu energetyki jądrowej za tzw. zieloną energię w ramach Zielonego Ładu.
Portal wnp.pl zwraca uwagę, że podejmowane przez Berlin działania uderzają też w Polskę, która postawiła na atom w ramach swojej transformacji energetycznej.
