O planach CIA opowiedział zastępca dyrektora organizacyjnego tej instytucji David Marlowe.

- „Putin był w najlepszym momencie na dzień przed inwazją, kiedy wciąż miał zdolność wywierania nacisku na Ukrainę, wpływania na NATO i demonstrowania, że Rosja jest potężnym krajem, ale roztrwonił to „

- stwierdził wiceszef amerykańskiego wywiadu.

- „Szukamy na całym świecie Rosjan, którzy są równie zdegustowani tą (wojną na Ukrainie - red.) jak my. (...) Jesteśmy otwarci na współpracę”

- dodał.

Cytując to wystąpienie, „Wall Street Journal” przypomina wypowiedzi byłych pracowników CIA, którzy w ostatnim czasie przekonują, że inwazja na Ukrainę stała się dobrą okazją do werbunku nowych agentów wśród rosyjskich żołnierzy, oligarchów i biznesmenów.

Jednocześnie atak na Ukrainę znacznie osłabił możliwości wywiadowcze Rosji na świecie. Tylko do sierpnia zostało wydalonych 550 pracowników rosyjskich placówek dyplomatycznych z wielu krajów, w tym z USA, Bułgarii czy Polski.