Spór na Kremlu dotyczy tzw. linii Wagnera, czyli pasma umocnień na północnym wschodzie Ukrainy. Związane z Prigożynem kanały na Telegramie podają, że rosyjscy urzędnicy wstrzymali rozszerzenie linii Wagnera. Sam Prigożyn oskarżył przy tym rosyjskich urzędników o „opowiadanie się przeciwko interesom ludności”, nazywając ich „wrogimi biurokratami”.

- „Rosyjska społeczność nacjonalistyczna niejednokrotnie oskarżała Kreml o to, że nie jest on w stanie obronić granicy obwodu biełgorodzkiego”

- przypominają analitycy ISW.

- „Kreml najpewniej próbuje utrzymać swoje ograniczone ramy wojny, co zapewne będzie irytować społeczność nacjonalistyczną, którą niepokoi brak obrony wokół obwodu biełgorodzkiego”

- dodają.