Na kompletny brak reakcji ze strony Brukseli oraz przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen zwraca uwagę publicystka „DoRzeczy” Małgorzata Wołczyk. Chodzi o wygaśnięcie mandatów jednej trzeciej sędziów hiszpańskiego TK, o czym alarmowały hiszpańskie media na początku grudnia tego roku, nazywając to wprost „zamachem socjalistycznego premiera Hiszpanii Pedro Sancheza na hiszpański Trybunał Konstytucyjny”.
Co ciekawe, debaty na ten temat prowadzą już wszystkie pozarządowe media hiszpańskie, a Bruksela… milczy. Milczą natomiast tuby hiszpańskiego socjalistycznego rządu układającego się z Brukselą. Mówi się też o „wyjątkowej, delikatnej relacji między przewodniczącą KE Ursulą von der Leyen a premierem Sanchezem”, a przewodnicząca KE – czytamy – „nawet tego nie ukrywa.
Co ciekawe, mówi się już i pisze nawet wprost o „słabości szefowej Komisji Europejskiej i jej podziwie wobec hiszpańskiego premiera Sancheza”. Stał się to nawet temat plotek.
- Oczywiście wielu Hiszpanów cieszy fakt, że ich socjalistyczny lider rozgrywa międzynarodowe szachy, wykorzystując swój urok i atuty fizyczne, ale czy naprawdę musimy być świadkami aż tak podwójnych i żałosnych standardów w ramach wspólnoty opartej ponoć o zasady praworządności? – komentuje Małgorzata Wołczyk na łamach portalu dorzeczy.pl.
