Bagger, który ambasadorem naszych zachodnich sąsiadów został w Warszawie pół roku temu przyznał w rozmowie z „Gazetą Polską Codziennie”, że „każdy spacer” ulicami polskiej stolicy przypomina mu o ”zbrodniach niemieckich dokonanych względem Polaków i Polski w czasie okupacji”.

„Praktycznie nie ma w Warszawie rogu ulicy, gdzie nie dokonano by zniszczeń, zresztą podobnie jak w wielu innych miejscach Polski” – podkreślił niemiecki ambasador.

Jednocześnie Thomas Bagger osobiście uważa, że „temat reparacji nie przyczyni się do polepszenia relacji polsko-niemieckich”.

„I nie chodzi wyłącznie o to, że według rządu federalnego sprawa jest zamknięta pod względem prawnym, ale również o to, że od tej straszliwej wojny i niemieckiej okupacji minęły już trzy generacje” – usiłuje tłumaczyć niemiecki dyplomata.

Dziś jako członkowie Unii Europejskiej i NATO żyjemy w innym świecie. Nie jesteśmy w stanie cofnąć tego, co się wtedy stało, ale możemy wspólnie kształtować naszą przyszłość. Powinniśmy skoncentrować się na przyszłości, ponieważ to jest droga do dobrych relacji i dobrego sąsiedztwa. I nie sądzę, by naleganie na kwestię reparacji te relacje polepszyło” – próbuje przekonywać ambasador Niemiec w polskiej stolicy.