Wczoraj Rada Polityki Pieniężnej kolejny raz z rzędu zdecydowała o utrzymaniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Zgodnie z przewidywaniami analityków, stopa referencyjna dalej wynosi 5,75 proc. Decyzję tę na dzisiejszej konferencji prasowej wyjaśnił szef banku centralnego zapowiadając, że nie ma warunków, aby w najbliższym czasie zdecydować się na obniżkę stóp.
- „Mówię to z żalem, bo chciałoby się, żeby pojawił się moment, by stopy obniżać. Nie ulegniemy presji, nie zrobimy tego pochopnie. Niestety pojawiła się presja, że NBP nie chce obniżyć stóp, choć inflacja jest niska”
- powiedział.
Odpowiadając na tę presję przypomniał, że bank centralny jest niezależny w kreowaniu polityki pieniężnej.
- „Można o tym dyskutować, krytykować, chwalić. Ale nikt nie ma prawa oceniać, a tym bardziej karać, zmuszać, wywierać presję. Niezależność banku centralnego to co to oznacza? Niezależność wobec rządu, ale w takim samym stopniu wobec parlamentu. Sejm nie ma prawa wywierać żadnej presji na centralny bank, żeby prowadził taką czy inną politykę pieniężną. A już w dodatku karać czy nagradzać jakąś politykę. To by było jaskrawe złamanie niezależność”
- podkreślił.
Odniósł się w ten sposób do wniosku posłów koalicji rządzącej dot. postawienia go przed Trybunałem Stanu. Jednym z głównych zarzutów wobec szefa NBP jest skupowanie obligacji. Tymczasem prof. Glapiński zwrócił uwagę na wzrost PKB Polski od początku pandemii koronawirusa, zestawiając go z gorszą sytuacją Czech.
- „Czechy są ciekawe, pierwszy raz to powiem, proszę słuchać uważnie. Od początku pandemii średnia inflacja w Polsce i Czechach jest zbliżona. Średnia i łączna. Natomiast jeśli chodzi o wzrost gospodarczy, to jest 10 proc. i minus jeden procent. O 10 proc. mamy wyższe PKB. W Czechach jeszcze muszą popracować, by osiągnąć poziom PKB sprzed pandemii. Czechy - jako jedni z nielicznych krajów - nie skupowały obligacji. Przyjęli na klatkę piersiową uderzenie kryzysowe i je przeczekali. My - Polska, rząd - aktywnie walczyliśmy o to, by PKB nie spadło, by nie nastąpiło masowe bankructwo”
- przypomniał.
- „NBP musiał wkroczyć na rynek obligacji, taki ma obowiązek konstytucyjny. Musimy nie dopuścić do strukturalnych nierównowag. To jest to słynne skupywanie obligacji. Za to bank jest atakowany. To numer 1 we wniosku o Trybunał Stanu dla Glapińskiego”
- dodał.
Prof. Glapiński apeluje o działanie w interesie Polski
Szef banku centralnego zaapelował w czasie konferencji prasowej do większości rządzącej o kierowanie się interesem państwa.
- „Apeluję do wszystkich: dajcie spokój z zamętem w bankowości centralnej. Nie burzcie tego, co mamy. Mamy kilka twardych filarów rozwoju. Nie trzęśmy nimi i nie rujnujmy tego. To nie jest moja osobista sprawa, znają państwo mój wiek, już skończyłem 26 lat. Ja się niczego nie boję poza Panem Bogiem i moją żoną, mówiłem to sto razy. Apeluję w imię dobra Polski, dobra NBP”
- mówił.
- „Mamy idealny, szybki rozwój, stabilność finansową, stabilny sektor bankowy. Dlaczego chcemy to marnować i psuć? Nie rozumiem tego i nie wierzę, że to będzie dalej w tym kierunku szło”
- dodał.
