Wykładający na Uniwersytecie Guglielmo Marconiego prof. Pelanda wyraził na łamach włoskiego magazynu „Start” opinię, że „to, co popełnia Paryż, jest błędem systemowym”.

„To jest po prostu śmieszne” - dodał włoski ekspert.

Carlo Pelanda podkreślił, że „konsolidacja Zachodu po inwazji na Ukrainę zniszczyła projekt Macrona, teraz jednak Chiny dostrzegły możliwość zabiegania o względy Francji, by wyszła z zakrętu”.

„Pewne jest natomiast, że Paryż zostanie wykluczony z dającej przewagę technologii, na której opiera się oczekiwanie zwycięstwa demokracji nad autokracjami rosyjską i chińską: a to dlatego, że Francji nie można ufać, bo równie dobrze mogłaby stanąć po stronie Chińczyków, zważywszy również na to, że nie znamy treści bilateralnego porozumienia między Xi a Macronem” - skonkludował prof. Pelanda.