„To, że Rosja, ani Organizacja Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym – ODKB (w skład której wchodzą poza Rosją i Armenią wchodzą jeszcze: Białoruś, Kazachstan, Kirgizja i Tadżykistan – przyp. red) nie pomogą Armenii to pewne jak amen w pacierzu” – skomentował w mediach społecznościowych ekspert od tematyki bliskowschodniej.
Repetowicz jest przekonany, że to Zachód powinien przyjść z pomocą Armenii w jej zmaganiach z agresją Azerbejdżanu, „bo Armenia należy do wolnego świata a poza tym w przeciwnym razie wejdzie tam Iran i sytuacja się bardzo skomplikuje” – przekonuje reporter.
