Mariusz Paszko, portal Fronda.pl: Koalicja Obywatelska pod wodzą Tuska obiecywała przed wyborami dobrowolny ZUS. Jak się okazuje składki będą wyższe, niż za PiSu. Jak Pan redaktor to ocenia, także jako przedsiębiorca?
Witold Gadowski: Mamy do czynienia z kolejnym krokiem systematycznie prowadzonej walki z małymi i średnimi przedsiębiorstwami. Tym bardziej, że z zapowiedzi Tuska o usunięciu szkodliwych i niszczących gospodarkę zapisów „Polskiego Ładu” na razie nic nie wynika, ponieważ i nic z tym nie robią i przestali w ogóle o tym mówić.
Pan Jan Pietrzak w parodii expose Donalda Tuska sprzed lat, którą właśnie przypominają internauci, powiedział: „Ruski cap Miller mówił, że mężczyznę poznajemy nie po tym jak zaczyna, lecz jak kończy. Tyska poznajemy po tym, że nie może zacząć”. Czy to jest jakiś kompleks Donalda Tuska polegający na składaniu pustych obietnic, czy też świadoma gra polityczna?
Osobiście unikam cytowania tego zdrajcy i bolszewika Leszka Millera. Spuśćmy zasłonę milczenia na takich ludzi. Donald Tusk nie jest natomiast samodzielnym politykiem, trudno więc odnosić się do tego, co on mówi. On przecież potrafi kłamać w tej samej wypowiedzi, mówić coś i temu zaprzeczać. Jest kompletnie niewiarygodnym człowiekiem.
Mocno podnoszona jest ostatnio sprawa związków partnerskich. Z jednej strony PSL i Polska 2050 podobno są temu przeciwne, a z drugiej nowa minister ds. równości Katarzyna Kotula z Lewicy zapewnia, że ustawa o związkach partnerskich ma być gotowa do marca. Komu należy wierzyć?
To pytanie ja osobiście zadedykował panu Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi. Patrząc mu głęboko w oczy zapytałbym: Czy jest pan za związkami partnerskimi?
Jak ocenia Pan zmiany w edukacji forsowane przez nową „ministrę” edukacji? Czy nastąpi powrót do polityki wstydu w polskiej edukacji, z która walczył poprzedni minister Czarnek? Czy nastąpią zmiany mające degradować polską edukację?
To oczywiste, że lewica ma na celu „wyprodukowania” głupców, a więc zniszczenia edukacji. Ta pani jest niczym więcej, jak tylko jakąś lewacką furiatką, która będzie dążyła do tego, żeby zniszczyć to, co pozostało jeszcze – mówiąc bardzo dosadne – w i tak nędznej formie po polskim systemie edukacji. PiS w mojej ocenie bardzo nie pomógł, a ta koalicja zniszczy edukację, ponieważ jest zainteresowana produkcją niewolników.
W mediach pojawiły się doniesienia o bezprawnym wysłaniu przez marszałka Sejmu Szymona Hołownię dokumentów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika do niewłaściwej izby Sądu najwyższego, której przewodniczącym jest sędzia „przypadkowo” związany ze skrajnie upolitycznionym stowarzyszeniem Iustitia. Ten bezprawnie te dokumenty przyjął i nie zarejestrował w biurze podawczym, uniemożliwiając w ten sposób interwencję I prezes Sądu Najwyższego. Jak należy na to patrzeć?
Osobiście zastanowiłbym się, dlaczego marszałek Senatu, pani Małgorzata Kidawa-Błońska, nie podjęła działań zmierzających do wygaszenia immunitetu pana Tomasza Grodzkiego, który ewidentnie jest zamieszany w aferę łapówkarską w Szczecinie. To pierwsze. Po drugie natomiast, czego można oczekiwać od pana Hołowni, jeśli jest to tylko pacynka?
Uprzejmie dziękuję Panu redaktorowi za rozmowę.
