Ks. Isakowicz-Zaleski niedawno zakończył terapię hormonalną. Teraz rozpoczął kolejny etap leczenia.
- „Jestem w szpitalu, przechodzę radioterapię. Kiepsko się czuję po niej, chociaż dopiero ją zacząłem. Na szczęście nie ma przerzutów. To miało związek ze stosunkowo wczesnym wykryciem raka”
- powiedział.
Zaznaczył, że wierzy, iż uda mu się pokonać raka.
- „Wierzę, że wszystko będzie dobrze i wyzdrowieję”
- podkreślił.
